Powstanie Warszawskie oczami kobiet – o książce „Dziewczyny z Powstania” Anny Herbich

0
325

Powstanie Warszawskie oczami kobiet – o książce Anny Herbich

Powstanie Warszawskie to niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń, do których doszło w trakcie II wojny światowej. Obecnie poświęca mu się mnóstwo uwagi i pokazuje się je z rozmaitych perspektyw. Rzadko jednak kiedy mówi się w tym kontekście o kobietach, co jest bardzo niesprawiedliwe, bo przecież były one uczestniczkami tego zrywu niepodległościowego, a wiele z nich oddało za ojczyznę życie.

Dlaczego sięgnęłam po książkę Anny Herbich „Dziewczyny z Powstania”?

Cykl „Prawdziwe historie” to bez wątpienia jedna z najbardziej interesujących pozycji na polskim rynku wydawniczym. Seria ta jest mi doskonale znana, dlatego też zawsze z nieukrywaną radością sięgam po publikacje opatrzone tym tytułem. Do przeczytania książki Anny Herbich „Dziewczyny z Powstania” nie trzeba zatem było specjalnie mnie namawiać – zwłaszcza, że tematyka, której podjęła się autorka, jest niezwykle interesująca. Wojna widziana z perspektywy kobiet – to w zupełności wystarczyło, abym poczuła się zachęcona do lektury wspomnianej książki. I Wam również polecam ją z całego serca – zaręczam, że wspaniale spędzicie przy niej czas.

Kim jest autorka książki Anna Herbich?

Anna Herbich jest dziennikarką tygodnika „Do Rzeczy”. Ma na swoim koncie również współpracę z takimi tytułami jak „Rzeczpospolita” oraz „Uważam Rze”. Urodziła się w 1986 r. Warszawie i tutaj też mieszka. Spore zainteresowanie wzbudziła jej książka zatytułowana „Dziewczyny z Powstania”, gdzie jedną z bohaterek jest babcia autorki – książka ta ukazała się w ramach bestsellerowej serii „Prawdziwe historie”.

O fabule książki „Dziewczyny z powstania” słów kilka

„Dziewczyny z powstania” to zbiór jedenastu opowiadań przedstawiających historie kobiet, które uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim. Zostały one zaprezentowane w taki sposób, że bohaterki są jednocześnie ich narratorkami. Pod wieloma względami różniły się, pochodziły z różnych środowisk, ale połączyła je – mówiąc bardzo szumnie – wspólna sprawa. Anna Branicka-Wolska, Helena Wołłowicz, Irena Herbich, Jadwiga Łukasik, Jadwiga Bałabuszko-Sławińska, Halina Wiśniewska z d. Rybak, Teresa Łatyńska z d. Potulicka, Zofia Radecka – to niektóre z nazwisk, jakie padają na stronach książki. Każdą z tych kobiet Powstanie Warszawskie zastało w innych okolicznościach i każda z nich musiała stawić czoła licznym wyzwaniom. Przykładowo Irena Herbich, babcia autorki, była wówczas matką 3-miesięcznego dziecka, jej mąż był oficerem Armii Krajowej. Irena najpierw ukrywała się z dzieckiem w piwnicy, potem zaś trafiła do obozu na Zieleniaku. Z kolei Jadwiga Łukasik liczyła sobie wtedy kilka lat i cudem ocalała z rzezi Woli. Zofia Radecka była łączniczką AK – w Powstaniu straciła narzeczonego i nigdy nie przestała go opłakiwać.

Wszystkie dziewczyny z Powstania to prawdziwe patriotki pełne woli walki. Przeżyły prawdziwe piekło, ale się nie poddały. Nie tylko same walczyły, ale swoją postawą niosły otuchę i innym walczącym, chociaż wcale im łatwo nie było – bały się o sobie i swoich bliskich. Wykazały się hartem ducha, niezłomnością i odwagą – i wszystkie stwierdziły, że gdyby znów zaszła konieczność stanięcia w obronie ojczyzny, nie wahałyby się nawet przez chwilę.

Moja opinia na temat książki „Dziewczyny z Powstania” Anny Herbich

„Dziewczyny z Powstania” to wzruszająca i pełna emocji opowieść będąca wyjątkowym świadectwem minionych czasów. Czytając ją, sama czułam się uczestniczką dramatycznych wydarzeń z 1944 r. Przeniosłam się do okupowanej Warszawy. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że obok mnie siedzi babcia, która opowiada mi to wszystko. Naprawdę niesamowite przeżycie. Nie jest to lektura z serii lekkich i łatwych, ale napisana została tak wspaniale, że dosłownie się ją pochłania. Nie lada sztuką jest ukazać trudną tematykę wojenną w przystępny dla zwykłego Kowalskiego sposób. Książce nie brakuje realizmu, co powoduje, iż niektóre opisywane w niej szczegóły mogą się wydać czytelnikowi wręcz drastyczne. Ale taki właśnie był moment historii, którego ta publikacja dotyczy – brutalny, przerażający, pozbawiający nadziei na lepsze jutro, naznaczony śmiercią. Szczerze powiedziawszy, nie wyobrażam sobie tego, bym mogła żyć w takich czasach. Ileż to szczęścia trzeba było mieć, by przetrwać. Dla nas są to rzeczy nie do pojęcia, co „Dziewczyny z Powstania” dobitnie nam uświadamiają.

Nie zliczę nawet, ile razy miałam łzy w oczach w trakcie lektury. To właśnie od bohaterek książki można się uczyć patriotyzmu. Obecnie słowo te jest nadużywane, a wiele posługujących się nim osób nie zna jego prawdziwego znaczenia. Jak zatem my zachowalibyśmy się w obliczu wojny? Czy wykazalibyśmy się taką samą nieugiętością i heroizmem jak bohaterki „Dziewczyn z Powstania”?

Czy warto kupić książkę „Dziewczyny z Powstania”?

„Dziewczyny z Powstania” powinien przeczytać każdy. O tak tragicznych wydarzeniach jak II wojna światowa nie wolno nam zapomnieć. Powinniśmy być dumni z ludzi, którzy przelali krew za ojczyznę – za to, abyśmy mogli teraz żyć w wolnym kraju. Tego typu publikacje przypominają o ich męstwie i ofiarności. Książka przemawia do wyobraźni i dostarcza naprawdę mocnych wrażeń – zwłaszcza, że została zilustrowana wspaniałymi fotografiami archiwalnymi, co znacząco podnosi jej wartość.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here